MLM a piramida

Ile razy było tak, że ktoś z kim rozmawiałaś/eś o MLM pomyślał o piramidzie? A ile razy powiedział też, że tak myśli? Co wtedy robisz? Jak reagujesz? Czy masz argumenty by odpowiedzieć na taki komentarz? Możliwości jest kilka. Jaka jest najgorsza? Oburzyć się albo kłócić z kimś, że nie ma racji. Co wtedy? Automatycznie przegrywasz. Dlatego zawsze proponuję kilka innych wyjść. Dziś na filmie zademonstruję przykładową rozmowę jaka mogłaby mieć miejsce. Nie dziwmy się, że ludzie z którymi rozmawiamy nie mają odpowiedniej wiedzy na ten temat. Nie zakładajmy też, że w rozmowie z nami mają złe intencje. Miejmy my dobre intencje i chciejmy wyjaśnić rozmówcy te różnice, jeśli tylko on tego chce. Jeśli oczywiście rozmówca jest w sposób oczywisty opryskliwy i nie ma ochoty dowiedzieć się nic na ten temat to dajmy sobie i jemu spokój i porozmawiajmy o pogodzie 🙂 To będzie zdrowsze i mniej stresujące. Zapraszam Cię dziś do obejrzenia dwóch części przykładowego dialogu na ten temat.

Część 1


Część 2

Zobacz też:

Banalny klucz do sukcesu w MLM
Po co Tobie ten MLM?

3 komentarze do “MLM a piramida”

  1. Witaj Agnieszko 🙂
    Niestety, ale takich rozmów każdy MLMowiec ma masę podobnych rozmów na swoim koncie. Problem często jest w tym, że takie osoby praktycznie zawsze mają przekonanie, że to one nas ratują mówiąc o MLMach źle. MLM to skekta w końcu.
    Sam mam kilka rozmów z podobnymi betonami. Najbardziej mnie trafia szlag, jak bombardują mnie oklepanymi tekstami „no i ile milionów zarobiłeś”.

    1. Witaj Michale, dziekuje za komentarz. Ja myślę sobie tak, że całe szczęście, że mamy takich rozmów mnóstwo „zaliczone” bo dzięki temu osiągamy coraz większe sukcesy i to znak, że działamy. Kto nic nie robi nie ma takiego „problemu” lecz czy o to chodzi, żeby unikać wyzwań? Oczywiście wiemy, że nie więc pozostaje pytanie tylko jedno. Jak na nie reagować? Film jest jednym z przykładów.
      A propo Twojego podejścia, uważam, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie. My mamy swoje a inni swoje. Jeśli ktoś nie jest partnerem do dyskusji, nie obrażam się na niego tylko „idę dalej” bo nie z każdym musi nam być „po drodze” a na kimś też trzeba się tego nauczyć ;-). Nikt nie jest nieomylny. Wiele ludzi pojęcia nie ma o rzeczach o których dyskutują i myślą, że mają racje. Nie upoważnia to nas by ich nie szanować. Dlatego nie powinniśmy nazywać ich „betonami” bo ktoś musi nam na spotkaniach kawę przynosić, umyć samochód, zaproponować lepszy abonament za cokolwiek czy posprzątać. Szanujmy tych ludzi bo oni tak na prawdę ciężko pracują i to jest ich wybór.
      Mnie nigdy jak to nazwałeś „nie trafia szlag” ponieważ odbywanie różnych rozmów z różnym skutkiem jest po prostu wpisane w to zajęcie. Grunt to cieszyć się z tego co robimy bo przecież nikt nas do tego nie zmusił. Jeśli postanowiłam budować MLM to każda rozmowa jest lekcją i wnioskiem na następną. Nie warto się wściekać bo każdy kij ma 2 końce i z każdą trudną rozmową stajemy się lepsi, silniejsi i bardziej doświadczeni.
      To statystyka którą każdy z nas musi „zaliczyć” w drodze do sukcesu. A propo milionów – warto nauczyć się kilku ciekawych ale zarazem szczerych odpowiedzi na ten temat. Może któregoś razu zrobię o tym też film 🙂
      Takie jest moje nastawienie i podejście i dzięki temu zawsze się uśmiecham bo to nie ktoś tylko ja decyduję o swoim nastroju. Nie możemy pozwalać na to by czyjeś reakcje miały wpływ na nasze samopoczucie 🙂
      Pozdrawiam Cię serdecznie i sukcesów życzę.

  2. Bardzo fajnie żartobliwie przedstawiona sytuacja , ale fakt faktem ze 98% społeczeństwa uważa mlm za piramidę.
    Powiem szczerze ,ze kiedys sam tak uważałem,ale po zagłębieniu się w temacie prawda okazuje sie inna.

Komentarze są wyłączone.